wtorek, 14 czerwca 2016

170 DAYS LEFT

Do 30 listopada* zostało dokładnie 170 dni, a ja jestem w ciemnej d*pie ze wszystkim co planowałam do tego czasu zrobić. Książki do egzaminów ledwo otworzyłam, zamiast schudnąć- przytyłam, pracy nawet nie zaczęłam szukać, nie wspominając już o moich pasjach, na które ciągle nie mogę znaleźć czasu, ani pieniędzy. Jedyne co mi się udało przez ostatnie miesiące to nie zawaliłam szkoły (choć szczerze mówiąc mogłam się bardziej postarać, bo oceny nie są powalające). Przez ten czas odżyło moje życie towarzyskie z czego bardzo się cieszę, ale nie zmienia to faktu, że nie wykonałam nawet w jednym procencie mojego planu. Oznacza to, że muszę się ogarnąć i ostro wziąć do pracy- mam przecież tylko 170 dni, a muszę zrobić tak wiele. Na szczęście zaraz wakacje, co oznacza więcej czasu i możliwości. Mam nadzieję, że mi się uda :-)

*mija wtedy termin składania podań do uczelni moich marzeń, do której się wybieram w przyszłym roku- UCLA

2 komentarze:

  1. W wakacje na pewno dużo uda ci się zrobić i ogarnąć :)
    mój blog, hooneyyy

    OdpowiedzUsuń
  2. Polecam książkę 18 minut Bregman Peter ! :)

    OdpowiedzUsuń